• Wpisów: 11
  • Średnio co: 173 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 19:26
  • Licznik odwiedzin: 2 112 / 2080 dni
 
imnm0
 
Purple Sky 9

- Lily? – zdziwiłam się.
- Amy! - ucieszyła się Lily i przytuliła mnie - Nigdy bym się nie spodziewała, ze możesz być tą "jakąś rodziną"!
Spojrzałam na moich rodziców. Byli jeszcze bardziej zszokowani niż ja i Lily razem wzięte.
- A ja bym się nie spodziewała, ze możesz być córką Larry'ego! - uśmiechnęłam się.
- Sweety, skąd się znacie? - wtrącił się tata.
- Poznałyśmy się wtedy, gdy pozwoliłeś mi wrócić samej jak byliśmy w szkole. Później ci opowiem.
Na chwilę zapadła niezręczna cisza. Na szczęście mama szybko ją przerwała:
- Zapraszam do stołu - powiedziała z uśmiechem.
Po zjedzeniu specjału mamy, tortilli, tata zwrócił się do mnie:
- Amy, może weźmiesz Lily i Nicka do swojego pokoju?
- Jasne, chodźcie.
Lily i Nick posłusznie wstali od stołu i ruszyli za mną. Gdy weszliśmy do pokoju dziewczyna krzyknęła:
- Wow, jak tu ślicznie!
- Nie, bez przesady, jest normalnie - powiedziałam.
- No co ty! - wtrącił się Nick - Tu jest świetnie!
- Ej, co jest za tymi drzwiami? - zapytała Lily, wskazując drzwi do garderoby.
- Lil, nie bądź taka ciekawska! - skarcił ją starszy brat.
- Lil? Jakie to słodkie... - uśmiechnęłam się.
- Słodsze jest jak tata mówi na ciebie Sweety - stwierdził Nick.
- Oj tam - zaśmiałam się - Lily, tam jest garderoba.
- Oo! Pokażesz? - zapytała błagalnym głosem.
- Nie wiem czy chcesz to widzieć – powiedziałam, uświadamiając sobie jaki pozostał tam bałagan - Byłam z mamą na zakupach i...
Lily nie pozwoliła mi dokończyć:
- Byłaś na zakupach? Oj, to teraz już muszę tam zajrzeć.
- Lil, jesteś straszna - zwrócił się do niej brat.
- Oj, skończ już - odpowiedziała mu, po czym zwróciła się do mnie - Mogę?
I położyła rękę na klamce.
- Dobra. Tylko się nie przestrasz! - ostrzegłam ja.
Otworzyła drzwi.
- Jeej! Jak tu ślicznie! I jakie ciuchy! Ludzie, jestem w raju! – krzyknęła.
Razem z Nickiem zaczęliśmy się śmiać.
- Przepraszam cię za nią - powiedział chłopak spokojnym głosem - ona jest dziwna jeśli chodzi o ciuchy.
- Przestań to dziewczyna. Dziewczyny czasem tak mają - uśmiechnęłam się.
Nick odwzajemnij uśmiech. Zapadła cisza. Spojrzałam w stronę okna, ale kątem oka dostrzegłam, że chłopak się mi przygląda. Nagle odezwał się:
- Skąd znasz Lily?
I opowiedziałam mu całą historię, patrząc głęboko w jego śliczne, błękitne oczy. Gdy skończyłam, usłyszałam głos Larry'ego:
- Lily, Nick, chodźcie już!
- Jej, czemu? - zapytała smutnym głosem Lily, wychodząc z garderoby.
Wspólnie wyszliśmy na korytarz. Gdy żegnałam się z Lily, ta szepnęła mi do ucha:
- Musisz mnie jak najszybciej odwiedzić. Napiszę do ciebie.
I wyszli.
Po posprzątaniu ze stołu weszłam na Facebooka. Od razu napisała do mnie Aneta, prosząc, żebym opowiedziała jej wszystko co się zdarzyło od naszego pożegnania. Byłam bardzo zmęczona, ale nie miałam serca jej odmówić.
***
Następnego dnia obudził mnie tata słowami:
- Sweety, wstawaj, jedziemy trochę pozwiedzać.
- Jej, która godzina? – zapytałam zaspanym głosem.
- Dziewiąta.
- Musimy jechać tak wcześnie? – zapytałam, przewracając się na drugi bok.
- No później w Hollywood może być dużo ludzi. Wiesz, jest ładna pogoda i…
- Hollywood?! – przerwałam mu – Jejku, jaka jestem głupia, zapomniałam gdzie jestem!
Wyskoczyłam z łóżka.
- Cieszę się, że wstałaś – powiedział tata, wyraźnie dumny z siebie – Zaraz zrobię ci śniadanie, zjesz i pojedziemy.
- Dzięki Daddy, już się ubieram.
Do domu wróciliśmy popołudniu. Zwiedziliśmy chyba calutkie miasto. Strasznie bolały mnie nogi, ale byłam zadowolona. Zrobiłam także dużo zdjęć dla Anety, bo mnie o to prosiła. Włączyłam komputer, aby je wysłać. Odruchowo włączyłam też Facebooka. Od razu pojawiła się wiadomość od Lily. Chyba czekała aż się pojawię, bo napisała:
- O, fajnie, że w końcu weszłaś :D Chcesz do nas wpaść?
- Teraz? – zapytałam
- No! ^^
- Ale ja nawet nie wiem gdzie mieszkacie :c
- Spokojnie, już wszystko załatwione :))
- Ale jak ktoś ma po mnie specjalnie przyjeżdżać czy coś, to wtedy nie. Nie chcę robić kłopotu – odpisałam.
- Spokojnie, ktoś po prostu jest w pobliżu Twojego domu :) A teraz leć ubrać coś ślicznego z Twojej świetnej garderoby. Za 15 minut ktoś po Ciebie będzie.
- Dobra, to lecę :* Do zobaczenia :*
Wyłączyłam komputer. Nogi strasznie mnie bolały, ale nie mogłam nie skorzystać z okazji ponownego spotkania tej dwójki, więc przebrałam się i uczesałam. Akurat gdy mówiłam tacie gdzie wychodzę, zadzwonił dzwonek do drzwi. „Ciekawe kto po mnie przyjechał? Może Larry? Pewnie on…” – pomyślałam, idąc w stronę drzwi.
- Baw się dobrze! – krzyknął za mną tata.
Otworzyłam drzwi i strasznie się zdziwiłam… To nie był Larry.
______________________________________
Jeśli masz jakieś pytania - ask.fm/purplesky0
Jeśli spodobało Ci się, skomentuj.
Jeśli jest coś, co Ci się nie spodobało lub dostrzegasz jakieś błędy - proszę, napisz mi o tym. Chciałabym wiedzieć, co robię źle.
Dziękuję :*

Nie możesz dodać komentarza.