• Wpisów: 11
  • Średnio co: 167 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 19:26
  • Licznik odwiedzin: 2 013 / 2014 dni
 
imnm0
 
Purple Sky 7

W poniedziałek byliśmy w centrum miasta trochę się rozejrzeć, a we wtorek byłam z tatą w mojej nowej szkole, żeby mnie zapisać i wybrać przedmioty. Poszło naprawdę sprawnie. Gdy wychodziliśmy ze szkoły zapytałam tatę:
- Mogę wrócić do domu pieszo?
- Czemu?
- Chcę się trochę rozejrzeć, poznać okolicę. Znam drogę do domu.
- Nie zgubisz się? – zapytał tata, uśmiechając się
- Nie, w razie czego mam telefon.
- Niech ci będzie…
- Dzięki!
Tata wsiadł do samochodu i odjechał. Postanowiłam, że rozejrzę się trochę po szkolnym podwórku.
Za szkołą znajdowało się boisko do koszykówki. Akurat kilkoro dzieciaków grało tam w kosza. Stwierdziłam, że to nic ciekawego i że wrócę do domu. Znalazłam w kieszeni słuchawki i zaczęłam je rozplątywać, gdy nagle…
- Ej, ty! – krzyknął ktoś za moimi plecami
Odruchowo się odwróciłam. Wszyscy grający na boisku stali w grupie i patrzyli się na mnie. Zdziwiłam się:
- Ja? – zapytałam cicho i wskazałam na siebie palcem.
- Tak, Ty! – krzyknął ciemnowłosy chłopak – Chodź tutaj!
„A co mi szkoda?” – pomyślałam i ruszyłam w ich kierunku.
Było ich siedmioro. Trzy dziewczyny i czterech chłopców.
- Chcesz zagrać z nami w kosza? – znów odezwał się chłopak.
- Ale ja nie potrafię dobrze grać – odpowiedziałam zgodnie z prawdą.
- To nic, my w sumie też nie. To nie są żadne zawody, nie przejmuj się, gdy coś się nie uda – pocieszyła mnie dziewczyna o mocno wymalowanych oczach i jasnobrązowych włosach.
- No dobra – zgodziłam się – ale żeby nie było, że was nie ostrzegałam.
Wszyscy szeroko się uśmiechnęli.
- Dobra, to może się poznajmy – powiedział ciemnowłosy chłopak – ja jestem Mason, a to są: Lauren, Maddie, Lily, Julio, Emerio i Max.
Mason był może 10 centymetrów wyższy ode mnie, a mimo to był najwyższy z całej grupy. Miał czarne włosy, które mimo iż były krótkie ładnie się falowały. Miał bardzo ładne oczy. Nie byłam w stanie określić ich koloru – były w niektórych miejscach brązowe, w innych zielone… Śliczna mieszanka.
Lauren była dość wysoka, miała czarne, falowane włosy, które sięgały jej do połowy pleców. Była ślicznie ubrana i bardzo zadbana. Odniosłam wrażenie, że musi być bogata. Mimo to wydawała się być bardzo skromna.
Ta pocieszająca mnie dziewczyna to Maddie. Miała sięgające za ramiona jasnobrązowe włosy i duże oczy, z grubą czarną kreską na górnej powiece. Lily chyba była z nich najmłodsza. Niewysoka dziewczyna o ślicznych rudych włosach. Zaczęłam się zastanawiać czy to jej naturalny kolor. Doszłam do wniosku, że takiego koloru nie da się osiągnąć farbą do włosów.
Julio i Emerio prawdopodobnie byli Hiszpanami. Wywnioskowałam to na podstawie ich imion oraz ich wyglądu. Byli identyczni. Oboje ciemnoskórzy o ciemnych włosach i oczach. Przestraszyłam się, że ich nie odróżnię, bo byli tak samo ubrani.
- Chłopaki, jak mam was odróżnić? – zwróciłam się do nich.
- Wszyscy mają z tym problem – powiedział jeden z nich, szeroko się uśmiechając i dodał – ja jestem Julio. Wymyśliliśmy prosty sposób na rozróżnienie nas. Emerio nosi na nadgarstku przepaskę.
Spojrzałam na nadgarstek Emeria. Rzeczywiście. Miał na nim czerwoną przepaskę, taką jak często noszą sportowcy do ocierania potu z czoła.
Natomiast Max nie wyróżniał się niczym szczególnym. Wyglądał jak chłopcy z mojej polskiej klasy. Miał krótkie blond włosy i wyglądał na nieśmiałego.
- Ok, mam nadzieję, że zapamiętam wasze imiona – uśmiechnęłam się – A, jestem Amanda, ale możecie mi mówić Amy albo Mandy, albo jakkolwiek chcecie.
- Dobra, to możemy zacząć grać – powiedział Mason, po czym zwrócił się do mnie – Mogę do ciebie mówić Mandy?
- Pewnie.
- Ja osobiście wolę Amy – wtrąciła Maddie.
- To bez znaczenia. Mówcie jak wam wygodnie – powiedziałam.
- Ok. Mandy, zawsze gramy chłopcy przeciwko dziewczynom. Dlatego właśnie cię zawołaliśmy – dziewczyny nie chciały grać we trzy. Może być?
- Jasne – odpowiedziałam i zaczęliśmy grać.
Mimo iż chłopcy wygrywali, dawałyśmy sobie świetnie radę. Lily bardzo mnie zaskoczyła – była niewysoka i drobniutka, ale w koszykówkę rozgromiła wszystkich! Gdy udało nam się doprowadzić do remisu, wspólnie stwierdziliśmy, że zrobimy sobie małą przerwę.
Usiedliśmy na ziemi. Wszyscy byli zmęczeni, ale zadowoleni. W pewnym momencie Maddie zapytała:
- Jesteś tu nowa? Nigdy cię tu wcześniej nie widziałam…
- Tak, przeprowadziłam się tutaj z Polski. Przyleciałam w piątek.
- O, to rzeczywiście jesteś nowa! – powiedziała Maddie.
- Będziesz chodzić do tej szkoły? – zapytał Emerio wskazując na budynek za swoimi plecami.
- Tak, właśnie dzisiaj byłam załatwić wszystkie sprawy z tym związane. A wy? Chodzicie tu do szkoły?
- To może ja powiem za wszystkich1 – odezwała się nieśmiało Lily – ja po wakacjach pójdę do Santa Monica High School, Lauren uczy się w domu, Julio i Emerio pójdą do University High School, a Mason, Maddie i Max chodzą tutaj, do Palisades Charter High School.
- Ile wy w ogóle macie lat? – zapytałam, przerywając ciszę, która chwilowo nastała.
- To może tak – ja teraz pójdę do 10 klasy2 – odezwał się Mason.
- Ja też – dodał Max.
- Ja idę do 11 klasy – powiedziała Maddie
- A ja dopiero zaczynam liceum, czyli teraz pójdę do 9 klasy – odezwała się Lily
- My też – wtrącił Julio
- A ty, Lauren? – zapytałam.
- Ja jestem w wieku Masona i Maxa, więc gdybym chodziła do szkoły to poszłabym do 10 klasy. A ty?
- Ja też idę do 10 klasy – uśmiechnęłam się.
I znów zapadła cisza. Po chwili odezwał się Emerio:
- Chcecie jeszcze grać? Bo ja szczerze mówiąc mam już dość.
- Ja też – odpowiedzieliśmy równocześnie, po czym zaśmialiśmy się.
- To co? Rozchodzimy się? – zapytała Lauren.
- Tak, chyba tak – odpowiedział Mason.
Lily spojrzała na zegarek.
- Muszę lecieć, bo zaraz mi autobus ucieknie! – krzyknęła i pobiegła w stronę bramy.
Przez chwilę patrzyłam na nią dość mocno zdziwiona. Maddie chyba to zauważyła, bo powiedziała:
- Ona mieszka w Santa Monica1. To kawałek stąd. Rzadko kiedy chce się jej chodzić pieszo, a że nie ma metra do Santa Monica to jeździ autobusami. To może powiem Ci, gdzie kto mieszka, żebyś już się nie dziwiła.  Ja mieszkam tam za rogiem – powiedziała wskazując palcem na jedną z uliczek – Julio i Emerio niedaleko Brentwood Country Club, dlatego chodzą do University. Pewnie nie wiesz, gdzie to jest, ale z czasem się dowiesz. Lauren mieszka blisko plaży, a Max i Mason są sąsiadami i mieszkają niedaleko Temescal Gateway Park. A ty gdzie mieszkasz?
- Szczerze mówiąc to nie wiem – odpowiedziałam – jeszcze nie zdążyłam się zorientować. Zauważyłam tylko, że niedaleko jest jakaś szkoła. Nie pamiętam jej nazwy. Chyba jest ona imienia jakiegoś świętego…
- Może chodzi ci o St. Matthew's Parish School? – zapytał Max
- Nie wiem, naprawdę nie pamiętam jej nazwy. Sprawdzę to i dam wam znać. Tylko jak?
- Kochana, masz Facebooka? – zapytała Lauren.
- Mam.
- No i załatwione – uśmiechnął się Mason.
Wtedy usłyszałam znajomą melodię. Po chwili zorientowałam się, że to mój telefon. Wyjęłam go z kieszeni. Gdy zobaczyłam, że dzwoni tata, powiedziałam tylko:
- Ojej, zapomniałam.
- Kto dzwoni? – zapytała Lauren.
- Tata.
Odebrałam.
- Tak tato?
- No Sweety, gdzie ty się podziewasz?
- Przepraszam tato, opowiem ci wszystko w domu. To długa historia. Zaraz będę.
- No dobrze, tylko się pospiesz.
- Tak, postaram się. Pa.
Rozłączyłam się.
- I co? – zapytała Lauren.
Wszyscy wyglądali na przerażonych.
- Nie martwcie się. To tylko mój tata. On nie jest groźny – zaśmiałam się.
- Uff, to dobrze… Już się bałem, że się na ciebie zdenerwuje – powiedział Julio.
- Nie, mój tata taki nie jest – uśmiechnęłam się i dodałam – ale muszę lecieć, żeby mu się nie narazić. Znajdźcie mnie na Facebooku, nazywam się Amanda Truman. Pa!
Ruszyłam w kierunku domu, rozplątując słuchawki.

1 - W tym momencie radzę skorzystać z tego maps.google.pl/maps?hl=pl, wpisać Santa Monica, Los Angeles i odrobinę sobie oddalić, żeby się orientować, co gdzie jest :))

2 - Klasa 9 Freshman  (14-15 lat, pol. II gim.)
Klasa 10 Sophmore  (15-16 lat, pol. III gim.)
Klasa 11 Junior  (16-17 lat, pol. I szk. śr.)
Klasa 12 Senior (17-18 lat, pol. II szk. śr.)

______________________________________
Jeśli masz jakieś pytania - ask.fm/purplesky0
Jeśli spodobało Ci się, skomentuj.
Jeśli jest coś, co Ci się nie spodobało lub dostrzegasz jakieś błędy - proszę, napisz mi o tym. Chciałabym wiedzieć, co robię źle.
Dziękuję :*

Nie możesz dodać komentarza.